|
|
|
|
 |
| camino bez bagażu | Data: 01.02.2010 13:27 Autor: Eva
czy ktoś słyszał o możliwości wędrowania bez bagażu tzn. żeby bagaż "jechał", tak jak to dzieje się np. w naszej pielgrzymce do Częstochowy. Moje nogi wytrzymają trasę ale kręgosłup zdecydowanie mówi "nie" przy większym plecaku. Przetestowałam to w Polsce i wiem, że nie ma mowy a przecież trochę rzeczy trzeba wziąć.... |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 01.02.2010 13:59 Autor: Emilia i Szymon Sokolikowie
istnieje jak najbardziej możliwość nadania plecaka samochodem do konkretnego schroniska
kosztuje to kilka euro, zwykle od 6-7 wzwyż
minusy są takie, że każdego dnia trzeba to sobie zorganizować, a potem koniecznie dotrzeć do miejsca, w którym jest bagaż
widzieliśmy też dwa razy bagaże samotnie porzucone pod drzwiami schroniska, gdy dotarły wcześniej niż właściciel:) dotarcie bagażu nie oznacza bowiem rezerwacji miejsca
dlatego często osoby korzystające z transportu bagażu śpią jednak w hotelach i pensjonatach
zwiększa to oczywiście znacznie koszty pielgrzymki
inny sposób, jaki widzieliśmy na szlaku, to stawianie plecaka na niewielkim wózku, który ciągnie się za sobą
na równej drodze to dobre rozwiązanie, na trudniejszych odcinkach można wziąć bagaż na plecy razem z wózkiem
te, które widzieliśmy były lekkie, aluminiowe
zerknij jeszcze na te linki na forum:
http://www.caminodesantiago.pl/index.php?action=show_forum_topic&id=298
powodzenia
Buen Camino! |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 01.02.2010 20:51 Autor: Kartka
Spotkałem Hiszpana, który bagaż miał w czymś w rodzaju małych taczek z długimi ramionami, które za pomocą karabińczyków przypinał do pasa i w ten sposób ciągnął manele za sobą. Całkiem mu to nieźle wychodziło no i ręce miał wolne.
Pozdrawiam |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 02.02.2010 08:44 Autor: GPS
Do rozważenia
Plecak do 10% masy ciała nie jest nadmiernym obciążeniem. Warto wcześniej wypróbować na jakiejś polskiej trasie. Im mniej weźmiesz "przydasiów tym zdrowiej dla Twego Eva "rusztowania"
Widziałem na szlaku, też hiszpańską metodę. Państwo dobrze po 60-ce wędrowani prawie bez bagażu (kij, woda, kapelusz, torba przez ramię, opaska na oczy do spania w dzień). To czego potrzebowali na grzbiet (t-shirty itp.) kupowali po drodze a zuzyte rzecy wyrzucali.
Buen Camino |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 02.02.2010 12:17 Autor: Helena
Witam też mam problemy z kręgosłupem, ale dobrze dobrany plecak nie powoduje dyskomfortu dla kręgosłupa. Są specjalnie wyprofilowane plecaki dla kobiet z wyższym kominem, pasami biodrowymi i poduszkami na okolice pasa. Proszę zapytać w dobrym sklepie sportowym i z całą pewnością dobrze dobrany plecak nie będzie przeszkadzał wręcz pomoże w wyprostowaniu sylwetki. Jest tylko jedna zła strona to cena takiego plecaczka, a i waga nie powinna przekraczać 10% wagi ciała. Buen camino |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 02.02.2010 12:34 Autor: easy
Pozdrowienia dla kobiet z wyższym kominem :) |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 02.02.2010 13:27 Autor: Staszek
Evo,
Kazdy, kto Camino juz przeszedl, powie tobie, ze mial zbyt wiele rzeczy zbednych w plecaku. Ci, ktorzy robili te droge kilkakrotnie, ida juz rozsadniej.
Problem twoj jest mysle w glowie, choc to tylko moje przypuszczenie, bo sie nie znamy. Ja zaobserwowalem w drodze, ze wiekszosc niosla dobre placaki zle ustawione do sylwetki. Plecak powinien "lezec" na plecach, oparty o biodra, a nie wisiec na paskach, opierajac sie o posladki.Takie cos obserwowalem czesto.
Sa dobre plecaki z "wysokim kominem" ( to informacja do zartownisow) i w to nalezy zainwestowac.
Poza tym, jest wiele racji w tym, co sugeruje GPS. Nalezy zabrac tylko bielizne na zmiane, a z kosmetykow zrezygnowac. Szampon,krem, czy mydelko tylko male probowki. Te rzeczy zawsze mozna dokupic w drodze.Latwiej jest wkalkulowac pare groszy w to, by cos dokupic, niz wlec ze soba. Tak planujac ograniczysz ciezar plecaka o jedna trzecia. To wyprobowana metoda.
Odwagi!
Buen Camino |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 02.02.2010 14:02 Autor: Kartka
Ja się zgadzam, że większość rzeczy można kupić na miejscu za parę groszy i wywalić gdy się zużyją - nie ma po co nosić całej garderoby ale coś jednak trzeba mieć - bluzę, spodnie na zmianę. Ja co prawda miałem zwyczaj suszyć przemoczone deszczem ubrania (spodnie) na sobie. Ale nie od każdego można tego wymagać. Tyle, że to niewiele waży i nie sądzę by przy lekkim, dobrze dobranym plecaku przeszkadzało to nawet choremu kręgosłupowi. Problem jest chyba bardziej psychiczny i polega na przyzwyczajeniu do pewnych rzeczy czy zachowań. Niemka z którą szedłem na odcinku Salamanca - Fisterra odesłała do domu śpiwór, bo jej było za ciężko ale niosła suszarkę do włosów, bo nie potrafiła się bez niej obyć. Na marginesie suszarka przydawała się do suszenia przemokłych ubrań.
Pozdrawiam |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 02.02.2010 23:40 Autor: zośka
Kartko, widmo suszarki pojawiające się w Twoim blogu i teraz na forum wywołuje u mnie uśmiech - też niosłam w plecaku :). A teraz poważnie:
Evo, mój kręgosłup (wieku mocno średniego) dwa lata temu neurochirurg zakwalifikował do operacji. Uciekłam spod skalpela, bo tyle jeszcze ciekawości wokół... Zgadzam się z przedmówcami, że naszą fizyczną wytrzymałość w dużej mierze wypracowujemy w głowie. Przed drogą też miałam obawy, ale przeszłam w sierpniu ub. roku camino nadmorskie (północne) niosąc domek na własnych plecach. A wysiłek fizyczny, praca mięśni, obciążenie sprawiło, że do Santiago wkroczyłam w formie małolaty. Oczywiście dobry plecak to podstawa - nie oszczędzaj na tym. I ograniczenie do minimum ciuchów, kosmetyków itp. (ale suszarkę w tym roku też zabiorę :} !
Buen camino. |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 03.02.2010 10:32 Autor: marta
Podam swoją sprawdzoną listę rzeczy: plecak, pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak, kije trekingowe, latarka, opaska przeciwodblaskowa, 2 ściereczki z mikrofibry w roli ręczników, kapelusz, okulary przeciwsłoneczne, kurtka z membraną, polar, coś cienkiego z długim rękawem, 2 pary spodni z odpinanymi nogawkami, 3 koszulki z krótkim rękawem, 3 pary bielizny, 3 pary skarpetek, lekka sukienka, sandały na sztywnej podeszwie (przeszłam w nich większość drogi), buty trekingowe za kostkę, śpiwór 600 g, metalowy kubek, łyżka, scyzoryk, szampon 100 ml (do mycia ciała i włosów), filtr przeciwsłoneczny, loton z pantenolem (do całego ciała, doskonały po ekspozycji słonecznej), pasta do zębów, szczoteczka, grzebień, dezodorant, pomadka ochronna do ust, bandaż elastyczny, woda utleniona w żelu, lek przeciwbólowy, lek przeciwbiegunkowy, plaster z opatrunkiem i taki bez, aparat fotograficzny, notatnik, długopis, dokumenty, karta, portfel.
Przez całe 4 tygodnie nie brakowało mi niczego. Ważę poniżej 60 kg, więc ten zestaw i tak przekraczał zalecane 10% wagi ciała, ale należał do najmniejszych i rozmiary plecaka często wzbudzały tęskne westchnienia:) |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 03.02.2010 13:23 Autor: GPS
Lista prwie moja.
Skreślił bym z tej listy, ale tylko dla swego barażu, po 1 sztuce spodni, t-shirtu, parze skarpetek i komplecie bielizny i dezodorant (jako facet nie brał bym sukienki). Osobiście nie używam butów, sandały trekingowe na Hiszpanię dla mnie wystarczą, ale zabrał bym dodatkowo jakieś "japonki" i gencjanę - Hiszpanie używają pochodnych jodyny a gencjanę proponują bydłu i koniom, a mnie jakoś gencjana pomaga :) Co do aparatu t zadbał bym o dobry technicznie ale lekki i parę kart pamięci na fotki.
Buen Camnio |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 03.02.2010 20:05 Autor: Kartka
Moje zmiany na liście niezbędnych rzeczy nie zmieniły by zasadniczo wagi bagażu. Tylko chciałem zauważyć, że część w/w przedmiotów nosi się w portkach albo saszetce na pasie co zmiejsza wagę plecaka i obciązenie kręgosłupa.
Poza tym sam marsz powoduje spadek masy ciała przynajmniej o 10 % co też zbawiennie wpływa na kręgosłupo.
Jeszcze jeden wątek wydaje mi się wart podkreślenia. Camino wzbudza witalność i odporność organizmu - zauważyłem zarówno u siebie jak i towarzyszy drogi zanik dolegliwości zdrowotnych oraz objawów chorobotwórczych. Jednym słowem obcowanie z Jakubem wychodzi na zdrowie
Pozdrawiam |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 03.02.2010 23:42 Autor: Maciej
Podpisuję się pod uwagami Kartki. To "oczywista oczywistość" jak powiedział pewien pan. dodam tylko, że używałem zawsze mydełka protext - antybakteryjne, dzięki temu żadne "dziadostwo" mnie się nie imało!
Pozdrawiam |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 04.02.2010 09:00 Autor: Staszek
Zgadzam sie z toba w zupelnosci kartko.
Na Camino potwierdza sie stwierdzenie psychologow, ze " nasze cialo podaza za dusza" Tam zapominamy o dolegliwosciach, ktore normalnie mamy, mimo dodatkowego obiazenia. O tym nalezy zapomniec przed wyjsciem, chociaz wierze, ze tym niedoswiadczonym droga, trudno w to uwierzyc.Zycze watpiacym wiecej wiary w siebie.
Buen Camino |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 04.02.2010 09:19 Autor: bogdan
ewo
dodam jeszcze do wyżej podanych wypowiedzi,że konieczne są kijki w czasie wędrówki.
jestem przekonany,że gdybym nie zabrał ich ze sobą napewno dolegliwości kręgosłupa nie pozwoliłyby mi dojść do Santiago. Byłem sceptycznie nastawiony w ogóle do kijków myśląc,że to dodatkowy ciężar do dźwigania na tak długiej wyprawie, ale korzyści z ich posiadania na szlaku były ogromne w stosunku do tego jaki jest ciężar tych DWÓCH pomocnych oparć dla górnej części ciała.oprócz tego, mam wrażenie,że kijki zmuszają całe ciało wędrowca do pracy także górnych części ciała i cały czas jakby kręgosłup "pracował" a nie był napięty, przyciśnięty ciężarem i samej górnej części ciała jak i dodatkowo ciężarem plecaka.
Ja także zostawiłem część moich "ciuchów" na trasie w którymś schronisku - wziąłem zbyt dużo ubrań.
żywności nie opłaca się zabierać z Polski, gdyż ceny są porównywalne z polskimi.Konieczna jest woda.Ja miałem zwykłą 1,5 litrową butelkę plastykową i zawsze w niej ok. 1.0 litra wody, którą można po drodze bez problemów uzupełnić.
Muszę jeszcze uzupełnić tę informację, że wiek mój to już po 60 i jeszcze udało mi się przejść te ok. 800 km i nie było tragicznych dolegliwości kręgosłupa w czasie wędrówki, a częściej mam dolegliwości w czasie siedzenia przy komputerze w domu.Życzę wytrwałości w pokonaniu wątpliwości i wiele siły i cierpliwości na szlaku.
Buen Camino
|  | | Re: camino bez bagażu | Data: 04.02.2010 09:48 Autor: Kartka
W schronisku Guemes w trakcie koncertu po kolacji przedstawiono zebranym niemiecką pątniczkę, która szła z Irun. Miała 76 lat! Opalona, czerstwa, witalność z niej biła. Świeże powietrze, wysiłek i ten specyficzny, pobudzający i motywujący klimat szlaku cuda robią z ciałem.
Pozdrawiam |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 04.02.2010 11:00 Autor: Eva
Dziękuję za odpowiedzi i podpowiedzi. Najbardziej odpowiada mi opcja "zużyj i wyrzuć". Co do psychicznych oporów, to testowałam się na pięknych ścieżkach podlasia i sporo mnie to nauczyło no i mam dobrze wychodzone buty. Dziękuje Kartce na zwrócenie uwagi o możliwosci rozłożenia bagażu i Bogdanowi za "pracę" kręgosłupa- to do mnie przemawia i wszystkim, którzy się do mnie odezwali |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 10.02.2010 18:08 Autor: Irenka
Marzę o Camino juz dość długo.Podparł mnie Pan po 60,bo ja też jestem po 60Nie obawiam się ciężkiego plecaka,kręgosłupa bolącego,ale ogromnej niewiadomej!Ale to chyba też bardzo pociąga mnie.Zostawić za sobą stare.
Może kiedyś uda się.Po prostu żyć życiem!
Irenka |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 10.02.2010 21:26 Autor: Kartka
Piękny wpis Irenko - na pewno się uda
Pozdrawiam serdecznie |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 10.02.2010 23:29 Autor: Bogdan
Irenko
jeśli masz obawy co do WIELKIEJ wyprawy na camino w Hiszpanii, to może spróbuj swoich sił na naszych wyznakowanych camino w Polsce. Może to upewni Cię,że dasz sobie radę Tu to może później dasz radę w trudniejszej wędrówce po drogach Hiszpanii.Nie znaczy to, że chce Cię zniechęcić do wędrówki w Hiszpanii.Jak wcześniej napisałem miałem wiele wątpliwości czy dam sobie radę na tak długim szlaku (ok.800 km), ale dzięki Bogu i Św. Jakubowi, udało się i...chcę znów.Jeśli zdecydujesz się jednak na wędrówkę w kraju (zwłaszcza w tym roku), to zapraszam może na... moją rodzinną Suwalszczyznę, tu już jest kawałek Jakubowej Drogi (od granicy polsko-litewskiej ) na zachód w stronę Olsztyna.
Pozdrawiam
|  | | Re: camino bez bagażu | Data: 11.02.2010 07:25 Autor: Zbyszek H
Oj Irenko, Irenko -
"Marzę o Camino już dość dlugo" i "Może kiedyś sie uda" A może jednak powinnaś zrobić wszystko,żeby udało się w tym roku? Zapewniam Cię, że ta ogromna niewiadoma, to przeżycia, których nie zapomnisz i wspaniali napotkani w Drodze ludzie (w moim przypadku Polacy i Niemcy) Popieram zdanie Bogdana. Nie odkładaj marzeń - bo nie mamy na to czasu. I to Ci mówi- pozdrawiając Cię serdecznie - facet znacznie starszy od Ciebie
|  | | Re: camino bez bagażu | Data: 13.02.2010 06:16 Autor: Anna
Do Irenki!!
Irenko ja jestem troche przed 60 ale Camino marzylo mi sie od dawna i wlasnie sie wybieram w sierpniu na Camino norte jesli bys chciala spelnic swoje marzenie to zapraszam Ciebie i innych do wspolnego pielgrzymowania ze mna.W Santiago planuje byc na 18 wrzesnia na zakonczenie roku Swietego.Pozdrawiam wszystkich!! |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 11.03.2010 13:10 Autor: aga
Witam, rok temu przeszłam camino primitivo - około 600 km. Mam problemy z kręgosłupem, dlatego doradzono mi kupno plecaka Deuter - i to był strzał w 10. To są plecaki z linią specjalnie dla kobiet, ze świetnym pasem i systemem szelek, który umożliwia noszenie ciężaru na nogach. Wytłumaczę, jak byłam już bardzo zmęczona przesuwałam zapięcie szelek, dzięki czemu cięzar plecaka z ramion przenosił się na nogi - to była wielka ulga. A poza tym bardzo wiele dawało profilowanie dla kobiet - brak problemu z otarciami biader. Mi w zupełności wystarczył plecak 30 l.
Pozdrawiam - per asper ad astra.... |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 11.03.2010 17:21 Autor: boga
Myślałam, że Camino Primitivo to 320 km !!!!Zamierzam je przejść w tym roku...rozejrzę się za takim plecakiem |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 11.03.2010 20:15 Autor: aga
Masz Rację Bogna, my rozpoczęliśmy w Bilbao na Norte, a potem weszliśmy w Oviedo na Primitivo + Koniec świata = ok. 600/700 km
Plecak można znaleźć w wielu miejscach, najlepiej jedź i sama przymierz, a najlepiej pochodź po sklepie z obciążonym plecakiem (ja miałam szczęście do świetnych sprzedawców w Krakowie w sklepie Grappa - polecam i pozdrawiam) |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 11.03.2010 23:17 Autor: Kartka
Boga
Z Oviedo 320 km - spokojnie. Dasz radę
Pozdrawiam serdecznie |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 17.03.2010 09:58 Autor: Krysia i Jurek
W tym roku postanowiłam że razem z mężem pójdziemy na tę pielgrzymkę. Zaczynam od progu domu, potem Olsztyn i Toruń. Sądzę że na więcej moje zdrowie nie pozwoli i wiek także. zbliżamy się do sześćdziesiątki. Jest jeszcze kwestia pieniędzy, nasze małe emeryturki. Za to mamy czas. Chętnie skontaktuję się z kimś kto przeszedł Drogę Camino Polaco. Jeszcze nie jesteśmy zdecydowani, ale chyba pojedziemy rowerami. Mój adres mailowy: klan1953wp.pl |  | | Re: camino bez bagażu | Data: 17.03.2010 12:05 Autor: boguskrowa@op.pl
witam krysiu i jurku
jesli jestescie zainterewsowani wedrowka od Ogrodnik ( granica polsko - litewska) w stronę olsztyna i torunia to skontaktujcie sie ze mna
w tej chwili ostro pracuje nad wytyczeniem i oznakowaniem muszlami szlaku do olsztyna,
jest juz spory kawalek szlaku zrobiony i jeszcze chce dokonczyc pisanie przewodnika Ogrodniki - olsztyn.od 5 maja prawdopodobnie powedruje z pierwszymi zagranicznymi pielgrzymami na tym oznakowanym odcinku , zobacze jakie sa mankamenty na trasie np. z noclegami, oznakowaniem od olsztyna do torunia itd. Na terenie wigierskiego parku narodowego muszli brak gdyz dyrektor parku nie chciel ..."jeszcze jednego ,dodatkowego oznakowania" wiec trzeba trzymac sie szlakow pieszych juz tam wyznakowanych.
pozdrawiam
buen camino
bogdan
|  |
| | |