Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 15.02.2010 23:00
   Autor: W.A.

Myślę, że Polacy powinni zainicjować powstanie takiego szlaku. I nikt się bardziej do tego dzieła nie nadaje, niż my, peregrinos. To powinna być nasza inicjatywa. Szlak pieszy, rowerowy i konny. Dla wszystkich, tak jak Camino. Prosty do oznakowania - biało-czerwone strzałki, czasem biało-czerwony prostokąt z literkami JP II. Jedyna prawdziwie polska droga w Europie, łatwo rozpoznawalna. Myślę, że Kraków powinien być stałym miejscem startu, tak jak dla większości peregrinos na Camino Frances są SJPdP czy Roncesvalles, choć oczywiście każdy mógłby zaczynać sprzed drzwi własnego domu czy parafii. Polacy o polskim papieżu nigdy nie zapomną, ale inni na pewno, prędzej czy później. A to byłby trwały pomnik.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 16.02.2010 00:15
   Autor: bogdan

Panie Włodzimierzu
szlak już taki istnieje właśnie u mnie na Suwalszczyźnie.ogólnie prowadzi od Ełku do Wigier.
nie jest to co prawda szlak długości tysięcy km, ale już jest oznakowany właśnie tak jak Pan to proponuje JP2.
Na pewno Pan zauważy taki znak na zdjęciu wykonanym przez Jokubasa Turasa w Sejnach (to wieczorne zdjęcie z bazyliką,sporą ilością śniegu i trzy znaczki na słupie: jeden to szlak turystyczny, czerwony, drugi muszla św. Jakuba i pod spodem JP2)
W ważniejszych miejscach na szlaku (np.Wigry, gdzie Ojciec Święty Jan Paweł II był w dniach 8-10czerwca 1999,gdzie miałem okazję,zrobić około setki zdjęć w czasie tego pobytu w Wigrach)
Część tych zdjęć znajduje się w muzeum w Wigrach pomieszczenia, w których odpoczywał Ojciec święty)
Jeśli Pan sobie życzy, mogę przesłac Panu zdjęcie tej tablicy z Wigier, mówiącej o tymże szlaku.
Pozdrawiam
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 16.02.2010 13:48
   Autor: agnieszka

W Beskidach istnieje Małopolski Szlak Papieski, jest dosc dobrze oznakowany, biegnie z Wadowic przez Leskowiec i Jałowiec, od tego momentu zwany jest szlakiem Karola Wojtyły i kardynała S.Wyszyńskiego. Nie wiem czy to po drodze do Watykanu, ale jest, istnieje, i prowadzi nas ścieżkami, którymi chodził Jan Paweł II, a okolica piękna. Pozdrawiam serdecznie.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 16.02.2010 19:20
   Autor: W.A.

Nie przypuszczałem, że może zaistnieć problem ze zrozumieniem mojego dość prostego tekstu. Wyjaśniam:
Szlak Kraków-Wadowice-Watykan ma być drogą do grobu Jana Pawła II. Nie ma takiej drogi na Suwalszczyźnie i nie może być.
Zastrzeżenie, że Szlak JP II już istnieje między Ełkiem a Wigrami i że w związku z tym nie należy budować następnych, jest zdumiewające. Szlaki św. Jakuba istnieją w Hiszpanii i w paru innych krajach, wszystkie oznakowane niemal identycznym znakiem muszli, ciągle powstają następne, również na Suwalszczyźnie. Nie słyszałem, żeby Hiszpanie protestowali przeciwko temu.
Na koniec przyznaję, że - poza wszystkim innym - mam osobisty interes w tym, aby powstał ten szlak Kraków-Wadowice-Watykan, ponieważ chcę go przejść. Czytam wielokrotnie relację Rywana z pielgrzymki do Rzymu w dziale Romeros, mam ogromną ochotę przeżyć to, ale też boję się tego projektu, bo jeśli ci trzej młodzi ludzie, którzy w momencie wędrówki do Rzymu mieli razem tyle lat, ile ja mam teraz, i cierpieli i chorowali od trudów, to czego ja mogę się spodziewać? Tym bardziej, że z powodów, których już nie chcę tu powtarzać, raczej nie mógłbym korzystać z gościnności katolickich plebanii na szlaku, musiałbym iść z namiotem i prawie przez cały czas być sam. Nie byłoby przyjaznych peregrinos wokół, jak w Hiszpanii.
Ale też nie musiałbym iść średnio 45 km dziennie, jak Krywan i S-ka, a 25 km dziennie przez dwa czy dwa i pół miesiąca chyba jeszcze byłoby do wytrzymania.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 11:11
   Autor: GPS

No W.A.
Jak sam stwierdziłeś, ważny jest cel drogi - w Twojej propozycji grób Lolka.
Skąd wyjdzie pielgrzym i jakim szlakiem podąży, to JEGO sprawa. Czy skorzysta z przygotowanych i oznakowanych szlaków (z logiem JPII), czy może pojdzie drogą św. Stanisława Kostki lub szlakiem Eci-ego, czy wyruszy spod progu domu i pójdzie przez pojezierze mazurskie, wzdłuż Słupii lub Brdy - nie mów, że to Ty łaskawie świetlaną drogę mu wskażesz. Możesz jedynie ZAPROPONOWAĆ miasta, które warto odwiedzić, możesz ZAPROPONOWAĆ oznakowany szlak.
Przepraszam za ostre słowa, ale Twoja potrzeba pomagania ludziom przypomina mi (i mam nadzieję, że jest to, tylko moje wrażenie) przeprowadzanie na siłę babci przez jezdnię przez nadgorliwego harcerza.
Ale pomysł przedni i im bardziej pozwolisz mu żyć swoim życiem, tym większa szansa na jego ziszczenie.
Buen Camino
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 17:51
   Autor: W.A.

GPS, który jest anonimem, nie po raz pierwszy na tym forum próbuje aroganckim, przemądrzałym tonem pouczać ludzi budujących szlaki, że jest to coś nagannego, niestosownego, wątpliwego moralnie, w najlepszym razie niepotrzebnego. Rzeczowo na te połajanki odpowiedziała Kasia w innym wątku, ja bym tego nie robił. Są wpisy, które nie zasługują na odpowiedź.
Forum Polskiego Klubu Camino de Santiago powstało po to, aby ludzie szukający informacji o szlakach mogli otrzymać wskazówki od tych, którzy przeszli je wcześniej. Myślę, że my wszyscy - członkowie Klubu i bardzo wielu innych - którzy udzielamy tych informacji, możemy być dumni z tego, że wyprawiliśmy na szlaki Camino w Hiszpanii, w Polsce i w innych krajach, przynajmniej kilkaset osób, a prawdopodobnie już dużo więcej.
Anonimy, które tu czasem zabłądzą, aby wylewać na nas swoją żółć i bezkarnie, pod przykryciem pseudonimu, dowartościowywać się naszym kosztem, powinny chyba znaleźć sobie jakieś inne forum.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 18:34
   Autor: Kasia

Hmmm.

Ja jestem całym sercem za wyznaczaniem nowych szlaków, bo widzę ile dobrego dzieje się dzięki oznakowaniu znakiem muszli ok. 1800 km w Polsce.

I wiem pomału przyjdzie czas i jakaś wewnętrzna potrzeba aby oderwać się od Santiago, otworzyć też na nowe horyzonty, inne kierunki - no właśnie - Rzym,Jerozolima - dlaczego nie?

Wiem też, że wiele osób nie wyruszy w Drogę jeżeli nie będzie przygotowana, oznakowana, opisana.
Podoba mi się ten pomysł.

Chyba w lipcu do Częstochowy przywędrowała 80-letnia kobieta, szła jak popadło, nocowała często na jakiś przystankach itd. Może to znak, że taka Droga jest potrzebna? Właściwie jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale... ja też chętnie poszłabym na piechotę do Rzymu... (i nie chciałabym spać na przystankach).

Przypomniał mi się artykuł, pisaliśmy go wspólnie z ludźmi, którzy byli na Camino (Emilio, pamiętasz?). Napisany na podstawie mocnych słów bardzo młodego człowieka, Karola, wtedy lat 20.
Może warto to teraz odkopać? Zweryfikować...

----

Co robić, żeby dać trwałe świadectwo naukom Jana Pawła II?

- Dla mnie najbardziej oczywistą odpowiedzią jest pielgrzymka - droga duchowa, trud, który człowiek dobrowolnie bierze na siebie, aby stać się lepszym - zwierza się Karol. - Właśnie tego chciałby Karol Wojtyła - abyśmy stali się lepsi. Nie bójmy się więc i ruszajmy w drogę, tak jak on to zrobił przed laty. Mamy możliwość zbudować coś pięknego, a przy tym postawić najwspanialszy, bo duchowy, pomnik Janowi Pawłowi

http://santiago.defi.pl/index.php?i=wdrodzedo

 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 18:38
   Autor: Kasia

A w pośpiechu zapomniałam dodać, że ta pierwsza jaskółka w lipcu przyszła z Włoch właśnie!!!

---
cyt.
85-letnia Włoszka Emma Morosini pieszo przyszła z Włoch na Jasną Górę. Przez półtora miesiąca pokonała ponad 1,3 tys. km. Pątniczka była już w częstochowskim klasztorze siedem lat temu, odwiedziła też pieszo inne europejskie sanktuaria maryjne.
Kobieta wyruszyła do Częstochowy z Castiglioni Stiviere we włoskiej prowincji Mantova.

Pomysł pieszego pielgrzymowania zrodził się na początku lat 90., kiedy pani Emma ciężko zachorowała. Po dwóch latach wygrała walkę z chorobą i poszła pieszo do Lourdes na południu Francji. Potem była m.in. w Fatimie, Gwadelupe i na Jasnej Górze. Pielgrzymuje w okresie wakacji, a w pozostałych miesiącach pomaga chorym w szpitalach.

“Moje wędrowanie jest też swego rodzaju katechizacją. Ludzie, mieszkający w małych wioskach, w których ksiądz posługuje tylko od czasu do czasu, widząc mnie z różańcem, rozmodloną, cieszą się, że spotykają kogoś wierzącego, kogoś, kto się jeszcze modli. Odczytuję to, że dla nich to też jest łaska” – powiedziała Emma Morosini, cytowana przez biuro prasowe Jasnej Góry.

Wśród największych problemów, jakie dotykały ją w czasie drogi, pątniczka wymienia nieznajomość języka, obolałe stopy i kłopoty ze znalezieniem noclegu. Kobieta finansuje wędrówki z własnych oszczędności. Podczas pielgrzymek wynajmuje pokoje w hotelach lub u prywatnych osób, w ciepłe dni śpi i odpoczywa także pod gołym niebem, np. na ławce w parku.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 19:31
   Autor: Kasia

A mnie to nawet fajnie wychodzi:

Z Sandomierza do Krakowa mam już Małopolską Drogę Św. Jakuba, a z Krakowa Małopolski Szlak Papieski przez Beskidy, Gorce i Tatry do Starego Sącza. Gdzieś tam by trzeba się kierować na południe...
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 19:42
   Autor: Kartka

Nie odczułem żółci we wpisie GPS. Zgadzam się z nim, że można oznaczać tysiące szlaków a ludzie i tak wybiorą swój i pomaszerują swoją drogą. Ale nic mi do tego iloma szlakami podzieli się mapy Nic mi też do tego czyimi imionami będą nazwane te szlaki i kto je będzie święcił. Ja mam jeden szlak: Jakuba starszego - Apostoła, Syna Gromu jak o nim mówił Jezus.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 21:16
   Autor: Ziemowit

Już dawno ktoś proponował na tym forum, aby zorganizować coś w rodzaju Polskiego Klubu Romeros, czyli tych którzy przeszli pieszo z Polski do Grobu Czcigodnego Sługi Bożego Jana Pawła II.
Co do opisu trasy, to bardzo zainteresował mnie pamiętnik jednego z Romeros, który szedł znad Bałtyku do Watykanu. Mamy w tym pamiętniku wiele cennych uwag odnośnie pieszej pielgrzymki.
Dla zainteresowanych przypomnę adres: www.peregrynacja.yoyo.pl
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 22:09
   Autor: Jeden z Romeros

Tak, zgadzam się w 100% Fajne uwagi i zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego wyruszając na trasę.
Tym pielgrzymem był pan Andrzej z Żuław, od którego my również czerpaliśmy wskazówki.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 17.02.2010 23:57
   Autor: marta

Punkt wyjściowy inny niż proponowany, ale szlak do Rzymu już od dawna jest: http://pl.wikipedia.org/wiki/Via_Francigena, http://sandrore.files.wordpress.com/2008/12/via_francigena.jpg. Można nim dojść do tego miasta z dowolną motywacją.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 18.02.2010 06:55
   Autor: Kyllyan

Pani Marto! "Gdzie Rzym, gdzie Krym" ;)
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 18.02.2010 08:41
   Autor: Kyllyan

Kolego GPS. Ja tam nie jestem fanem Jego Świątobliwości Jana Pawła Drugiego, ale za Lolka to się normalnie należy wpierdol.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 18.02.2010 10:19
   Autor: Pielgrzym w drodze

Witam,
Dwa i pół roku temu samotnie, pieszo pielgrzymowałem od progu domu do Rzymu. Nocowałem w różnych miejscach i okolicznościach w tym wiele razy w namiocie (w lesie i na kempingu). Było wielu życzliwych ludzi. Znaczna część drogi pokrywała się z trasą wytyczoną i opisaną przez pana Andrzeja z Żuław. Można więc utrwalać tę drogę dodając małe korekty w czym pomocni mogą być pielgrzymi, którzy już przeszli tę drogę. Wszelkie wyczerpujące opisy pomocne będą szczególnie dla tych, którzy samotnie chcą wyruszyć do Rzymu.
Ubolewam nad niektórymi wpisami na tym forum i to nie tylko dotyczącymi tego wątku.
Pozdrawiam,
Pielgrzym w drodze.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 18.02.2010 11:42
   Autor: GPS

Jeśli ktoś do kogoś zwraca sie zdrobnieniem, pieszczotliwie, a Lolek to zdrobnienie od Karola, jest to oznaka pozytywnych uczuć. Twoja reakcja Kyllyan jest mniej wiecej taka jakbyś chciał przyłożyć Hiszpanowi za Ninio - zwrot stosowany wobec Dzieciątka Jezus.
Lolek nie chciał pomników, Jego troską był zwrot "Coście zrobili z odzyskaną wolnością" a nie czy zwracamy sie do niego Jego Świątobliwość. I dlatego był Wielki.
Opamiętaj sie Kyllan.
Buen Camino
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 18.02.2010 11:55
   Autor: GPS

W.A. - GPS to dokładnie to samo co twoje inicjały tylko bez kropek (jakbyś pogrzebał w pamięci, to byś je rozszyfrował).
Przypominam Ci, że internet jest takim medium, w którym uzywamy nicków. Mamy więc do czynienia z osobami o nick-ach, a nie z Anonimami.
A co do żółci - to trzeba by chyba coś wypić, by się lepiej zrozumieć.
Buen Camino
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 18.02.2010 14:58
   Autor: Pielgrzym w drodze

Kilka zdań wyjaśnienia. Jest sprawą prywatną to co i jak myślimy o drugim człowieku oraz jak zwracamy się do niego prywatnie. Natomiast w relacjach publicznych obowiązują pewne zasady. Witając się i poznając drugiego człowieka z reguły ustalamy w jaki sposób będziemy się do siebie zwracać. Jeśli takie ustalenie jest nie możliwe z racji braku kontaktu, to pozostajemy w relacjach publicznych (wypadałoby również w prywatnych) w takich jakie są przyjęte zwyczajami. Zwyczaje są po to aby świat miał pewien porządek, a ludzie nawzajem siebie szanowali. „Lolek” to określenie Karola Wojtyły, które swe źródło bierze początek z czasów jego nauki w szkole podstawowej. Jest rzeczą zrozumiałą, że dla kolegów i koleżanek z tamtego okresu Karol Wojtyła mógł być tak tytułowany. Również studenci zwracali się do ówczesnego księdza a później biskupa Karola Wojtyły w nieco inny sposób mówiąc do niego „Wujek”. Była to konieczność, a powody i okoliczności takich zabiegów są znane. Nie przypominam sobie sytuacji aby osobisty sekretarz Jana Pawła II w publicznych wypowiedziach promował jakiś inny sposób zwracania się do papieża. Po śmierci Jana Pawła II również nie zauważyłem aby ci, którzy znali go osobiście i dla których był osobą bardzo bliską sugerowali jakąś zmianę w nazywaniu Karola Wojtyły. Nie trzeba stawiać pomników Janowi Pawłowi II, można jednak zdobyć się na zachowanie szacunku.
Pielgrzym w drodze.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 18.02.2010 20:57
   Autor: Kartka

Szanowni Państwo
Zauważyłem, że po moim wpisie dotyczącym Jakuba Apostoła zaczęliście bardzo ceremonialnie tytułować naszego Papieża. Moim zamiarem nie było wywolanie takiej reakcji. GPS napisał o Ojcu Świętym osobiście, prywatnie, tak jak czuje - ma do tego prawo. Z kontekstu jego wypowiedzi niewątpliwie płyną dobre, ciepłe uczucia - sympatia i życzliwość. I to jest najistotniejsze. Często zasłaniamy się sformułowaniami ceremonialnymi i oficjalnymi bo wstydzimy się albo nie umiemy powiedzieć prosto i szczerze co czujemy. Tak więc prosiłbym o rozsądek i tolerancję, bo powyższa krytyka jest moim zdaniem krzywdząca i być może niesprawiedliwie bolesna dla GPS.
Wczoraj napisałem o Jakubie starszym Apostole tylko dlatego, by zwrócić uwagę Państwa na niepowtarzalny charakter camino, który nadaje mu zarówno symboliczna postać Jakuba jak i tysiącletnia, burzliwa historia szlaku. Poprzez tę aluzję chciałem zwrócić uwagę, że nie można na jednej płaszczyźnie - tak to wynikało z dyskusji - stawiać szlaków narodowych (postulowana droga do Rzymu - papieska)i unikalnej drogi do Santiago de Compostella. Żaden szlak - jakbyśmy się starali - nigdy nie będzie podobny do camino.
Mam nadzieję, że wypowiedziałem się jasno i nie uraziłem nikogo z czytających. Nie było to moim zamiarem.
Pozdrawiam serdecznie
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 18.02.2010 21:16
   Autor: GPS

Dziękuję Kartku :)
Buen Camino
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 19.02.2010 11:36
   Autor: Emilia

Tak, oczywiście, Camino de Santiago jest jedno. Nie mogę się jednak powstrzymać od dodania refleksji, że pielgrzymka do Rzymu ma równie bogatą tradycję. Przynajmniej "równie". :) Była to podróż DO GROBU św. PIOTRA, tak jak "nasze" Camino jest drogą do grobu św. Jakuba. Tak się składa - jak widać choćby skromnie w tym wątku - że w Rzymie jest więcej grobów apostołów różnych wieków. :)
Idea Camino, restauracja szlaków Jakubowych, doprowadziła do ożywienia podobnych inicjatyw w innych częściach Europy (świadczy o tym właśnie restauracja Via Francigena czy choćby szlaku św. Olafa). Sądzę więc podobnie jak Kasia, że i na nas przyjdzie czas, żeby wytyczać trasy także w stronę Rzymu.
Pozdrawiam.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 19.02.2010 14:42
   Autor: Mariusz z Ostrołęki

Kyllyan, mimo całego Twego oburzenia i zapewne gniewu, który w jakiś sposób przysłania myślenie, to zdecydowanie przesadziłeś z tym wulgaryzmem.
Nie spotkałem tu tego na forum, choć sam też prowadziłem ostre dyskusje.

Dziwi mnie też, że wszyscy przeszli nad tym do porządku, komentując inne istotne sprawy.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 20.02.2010 15:08
   Autor: marek B.

do Kasi
napisałaś cyt:
"A mnie to nawet fajnie wychodzi:
Z Sandomierza do Krakowa mam już Małopolską Drogę Św. Jakuba, a z Krakowa Małopolski Szlak Papieski przez Beskidy, Gorce i Tatry do Starego Sącza. Gdzieś tam by trzeba się kierować na południe..."

... dalej na południe masz po drodze 125 km "Via Sacra" z Wiednia do Mariazell
http://www.alpenverein.at/weitwanderer/Weitwanderwege/index.php?navid=3
oraz drogę św. Franciszka we Włoszech wytyczoną od Forli do Asyżu
http://www.camminodiassisi.it
lub dalej do Rzymu
http://www.randoalp.com/rome2009/cammino_di_san_francesco.html

do zobaczenia na szlaku
marek


 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 20.02.2010 18:32
   Autor: Agnieszka

Dzięki Marek.To cenne linki.Planuję pielgrzymkę Wadowice-Rzym od kilku lat/prawdopodobnie przyszły rok/,ale już wstępnie opracowuję trasę/Słowacja,Austria,Słowenia?,Włochy/.Jak widzę/i tego się zresztą spodziewałam/jest nas więcej.Serdecznie wszystkich pozdrawiam i chętnie skorzystam z wszelkich informacji i rad,A.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 21.02.2010 07:52
   Autor: Kyllyan

Myślę sobie, że trasa. którą szli Romeros, a której mapa jet na tym forum jest wporzo. Z małą poprawką, oni szli z Piekar. Ja idąc z Wadowic szedłbym raczej nie na Wiedeń, a na Bratysławę, Graz, Wenecję. Oczywiście teoretyzuję patrząc na mapę ;)
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 21.02.2010 11:04
   Autor: Kasia

Małe podsumowanie:

Szlak Jana Pawła II
Kraków-Wadowice-Rzym

1. Inicjatorzy - Polacy.

Trzeba pomyśleć w takim razie kogo konkretnie zainteresować w Słowacji, Austrii i we Włoszech.

Akurat w Lublinie (i równocześnie w Toskanii) mamy już bardzo dobry kontakt z kimś, kto pewnie w tej sprawie pomoże i jest zaangażowany i w polskie Drogi św. Jakuba i związany z Janem Pawłem II, z Rzymem, Watykanem oraz z Santiago de Compostela.
Napiszę i zapytam, co sądzi.

2. Oznakowanie:
- biało-czerwone strzałki,
- czasem biało-czerwony prostokąt z literkami JP II

3. Sprawdzić i wykorzystać istniejące szlaki:

- Małopolski Szlak Papieski (jest dosc dobrze oznakowany, biegnie z Wadowic przez Leskowiec i Jałowiec, od tego momentu zwany jest szlakiem Karola Wojtyły i kardynała S.Wyszyńskiego)

- dalej na południe mamy po drodze 125 km "Via Sacra" z Wiednia do Mariazell
http://www.alpenverein.at/weitwanderer/Weitwanderwege/index.php?navid=3
oraz drogę św. Franciszka we Włoszech wytyczoną od Forli do Asyżu
http://www.camminodiassisi.it
lub dalej do Rzymu
http://www.randoalp.com/rome2009/cammino_di_san_francesco.html

- Via Francigena (w najbliższym "Pielgrzymku" ukaże się artykuł o tej Drodze autorstwa polskich pielgrzymów)

4. Doświadczenia
- 85-letnia Włoszka Emma Morosini
- Andrzej z Żuław
- Pielgrzym w drodze
- Michał Piec (Kryvan patrz zakładka Romeros)

5. Przydatne adresy:

www.peregrynacja.yoyo.pl
www.santiago.defi.pl/index.php?i=wdrodzedo
www.pl.wikipedia.org/wiki/Via_Francigena

---
Świetnie, informacji mamy sporo, jak widać - osób zaangażowanych również. W źródłach historycznych są informacje o tym, że Polacy od wieków pielgrzymowali i do Santiago, i do Rzymu i do Ziemi Świętej.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 21.02.2010 18:41
   Autor: marek B.

wyjaśnię dlaczego wspomniałem o Mariazell i dla mnie osobiście jest to miejsce którego na pewno nie pominąbym na szlaku JPII.
Cytuję za http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200735&nr=10

"W epoce Monarchii Austro-Węgierskiej Mariazell stało się sanktuarium narodów Europy Środkowej i Wschodniej. Maria Magna Mater Austriae (Maryja Wielka Matka Austrii), jak zwykło się tutaj nazywać Maryję, z czasem otrzymała także tytuł Pani Węgier i Matki Narodów Słowiańskich. Przybywali tutaj już nie tylko pielgrzymi z Austrii, ale i z Bawarii, Chorwacji, Czech, Słowenii, Moraw, Polski i Włoch.
W sanktuarium Mariazell bywał także często kard. Karol Wojtyła, który jako metropolita krakowski odwiedzał w Wiedniu kard. Franza Königa. W sierpniu 1983 r. już jako Jan Paweł II zawierzył tutaj Austrię Matce Bożej. Wizyta ta zbiegła się z obchodzonymi wówczas w Wiedniu uroczystościami 300-lecia odsieczy wiedeńskiej. Tę wizytę w Mariazell upamiętnia stojący w sanktuarium pomnik Jana Pawła II.

Świece w intencji upadku komunizmu

Przez 35 lat Mariazell znane było także z tzw. milczących świec. Ustawiono je w jednej z kaplic bazyliki w 1965 r. Było to w 10. rocznicę opuszczenia Austrii po II wojnie światowej przez Armię Czerwoną. Każda z nich symbolizowała jeden naród środkowoeuropejski pozostający w sferze wpływów Związku Radzieckiego. Świece zostały zapalone dopiero w maju 1990 r., kiedy to ostatnie kraje uwolniły się spod panowania komunizmu. Do Mariazell przybyli wówczas przedstawiciele wszystkich państw byłego bloku komunistycznego. Pierwszą świecę zapalił pielgrzym z Polski i od tej świecy zapalono dopiero pozostałe. Stało się tak dlatego, aby podkreślić, że to Polska była pierwszym krajem w Europie, który wyzwolił się spod jarzma komunizmu."

marek
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 22.02.2010 14:45
   Autor: pielgrzym

witam

Jak Bog pozwoli to ja z zona wybieram sie wlasnie w tym roku pieszo do Rzymu i jeszcze dalej bo chcemy dojsc do Monte Sant Angelo.
Ciesze sie ze wywiazal sie ten watek.

podaje przydatny link drogi w Umbrii

http://www.itinerari.regioneumbria.eu/Default.aspx?idCont=287977

pozdrawiam wszystkich
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 22.02.2010 19:53
   Autor: Jeden z Romeros

Witam serdecznie ;-)

Cieszy mnie tak duże zainteresowanie tym szlakiem pielgrzymkowym. Jeszcze nie tak dawno wydaje mi się było mniejsze zainteresowanie, lub też po prostu nawet jeśli ktoś do Rzymu/Watykanu pielgrzymował był anonimowy, a to wymagający i naprawdę ciekawy szlak.

Kyllyan -> staraliśmy się poukładać tak trasę, aby była jak najbardziej zróżnicowana i aby nie nadrabiać zbyt dużej ilości km. Początkowo mieliśmy w planach jeszcze przejść przez kawałek Słowenii wkraczając do Włoch, ale szczyty z tej strony Słowenii mogłyby dać się mocno we znaki, więc zrezygnowaliśmy. Trasę jednak, którą planowaliśmy - myślę, że obecnie troszkę zmodyfikowalibyśmy - jeśli ktoś nie zamierza zwiedzać Wiednia lub nie ma w tym mieście lub okolicy zapewnionego noclegu, to lepiej ominąć stolicę Austrii. Tak samo nie wkraczałbym nigdy w życiu do włoskiego Mestre.
Jeśli ktoś miałby jakieś pytania to myślę, że chętnie na nie każdy z nas odpowie i postara się pomóc w przygotowaniu trasy. Moje gg: 1126817

Pozdrawiam,
Przemek
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 23.02.2010 20:53
   Autor: W.A.

Myślę (patrząc teraz na mapy fizyczne, po wcześniejszym przejrzeniu drogowych), że chyba należałoby budować alternatywę i to już od Krakowa - jeden kierunek na Bratysławę, drugi na Wiedeń. I obydwa szlaki łączyłyby się chyba w Wiener Neustadt w Austrii.
Oczywiście wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tym niemniej warto popracować nad trasą możliwie optymalną. I dobrze byłoby podzielić się pracą. Ja bym np. chętnie opracował odcinek od granicy Polski, od Hyżnego, przez Słowację do Wiener Neustadt. Ktoś inny mógłby poprowadzić szlak przez Czechy do WN (to jest chyba trasa Krywana), ktoś inny od WN do Włoch - i tu też można iść na południowy zachód (jak Krywan i Ska) albo na zachód na Mariazell, jak proponuje marek B. (tu się dokłada drogi i to po górach), i gdzieś na południowy zachód połączyć się z trasą Krywana. Ktoś mógłby podjąć się opracowania trasy przez Włochy. I te dwa warianty w Polsce. Możliwości jest dużo i jest nad czym myśleć. Każdy z nas, jeśli zdecyduje się iść, jest w stanie opracować sobie trasę sam, ale razem, przy współpracy tych, którzy już przeszli, możemy to zrobić lepiej.
Ja w każdym razie, jeśli znajdę w tym roku czas i pieniądze, biorę pod uwagę termin wrzesień-październik, ew. do połowy listopada. A jeśli pójdę, to zacznę od Tyńca. Mam dobre wspomnienia związane z tym miejscem.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 24.02.2010 23:03
   Autor: GPS

Drogi W.A.
Podziwiam Twój zapał.
Mówiąc o pracy nad trasą masz na myśli podanie, według mapy, skąd - dokąd można by codziennie pokonać drogę do Rzymu. Myślę, że więcej zrobić nie możesz.
Buen Camino
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 24.02.2010 23:54
   Autor: Kasia

A w Tyńcu już na nas czekają. W kawiarence podobno puchar lodowy "Skarb pielgrzyma" z ciasteczkami w kształcie muszelek... :)
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 01.03.2010 19:18
   Autor: marek B.

co do istniejących już oznakowanych szlaków pątniczych przez Austrię znalazłem bardzo przejrzyście zrobioną mapkę na stronie http://www.pilgerwege.at/cms/index.php?page_new=2
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 28.03.2010 20:11
   Autor: W.A.

Czy ktoś trochę pracuje nad tym projektem?
marek B. podrzucił bardzo przydatne linki:
http://www.pilgerwege.at/cms/index.php?page_new=2 (czyli wprowadzający do Włoch szlak Donau-Alpeln-Adria Radweg), a zwłaszcza to:
http://www.randoalp.com/rome2009/cammino_di_san_francesco.html
To jest le Cammino di S. Francesco. Firenze - Assisi - Roma : a piedi
Szlak znakowany, ze schroniskami, z paszportem pielgrzyma - Credencialle del Pellegrino.
Niewiele rozumiem z francuskiego tekstu, nie licząc mapki i spisu miejscowości etapowych. Czy ktoś mógłby to przeczytać i streścić? Ile kosztuje nocleg w tych schroniskach? Być może dałoby się na ostatnim odcinku szlaku (Firenze-Roma to jest połowa trasy przez Włochy) iść trochę bardziej komfortowo.
Informacja o istnieniu szlaku Firenze-Roma to jest coś, co trochę dodaje sił, wzmacnia człowieka w postanowieniu. Wiem też, że moi przyjaciele geografowie znajdą mi w Internecie i wydrukują małe mapki szlaku, który sobie ostatecznie wytyczę. Mam też zapewnienie mojego niemieckiego kolegi, że jeśli dojdę do Rzymu, to przyjedzie po mnie i odwiezie mnie albo do Polski, albo do Kolonii, co też by mi odpowiadało. Publiczne mówienie o swoim zamiarze też motywuje. Człowiek zbiera siły, skąd tylko może.

Przy okazji cytat:
Zbigniew Mentzel: Sądzisz, że Jan Paweł II powinien pełnić swoją posługę do końca, nawet wtedy, gdy był bardzo już chory i głos stracił?
Leszek Kołakowski: Chyba tak. Nie potrafię zacytować jego słów dokładnie, ale coś takiego mówił: Pan Bóg nie narzuca nam obowiązków, którym nie moglibyśmy sprostać. Jeżeli jesteśmy w sytuacji, która nakłada na nas jakiś obowiązek, to mamy siłę, żeby ten obowiązek spełnić. Poza wiedzą, jaką rolę pontyfikat Jana Pawła II odegrał, mam poczucie, że to był człowiek obdarzony świętością.
Z.M.: W jakim sensie?
L.K.: W takim, że po prostu wcielał wszystkie cnoty ewangeliczne. Czy zostanie kanonizowany i kiedy - do tego już niespecjalną wagę przywiązuję. To jest część rytuału kościelnego, dobra o tyle, o ile kanonizowani są ludzie, których rzeczywiście można stawiać za wzór, słudzy Boży, którzy poświęcili życie, by ludziom pomagać, by ich uczyć dobra, by stawali się lepsi. Wedle doktryny chrześcijańskiej było o wiele więcej świętych niż kanonizowanych. Bóg przyjmuje ich do siebie, a czy jest to także przez Kościół przyświadczone, o to mniejsza. Kościół nie sprawia przecież, że stają się świętymi, a tylko to ogłasza.
("Czas ciekawy czas niespokojny, cz.II, z Leszkiem Kołakowskim rozmawia Zbigniew Mentzel", Wydawnictwo Znak, Kraków 2008)
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 29.03.2010 13:43
   Autor: W.A.

http://www.camminodifrancesco.it/

Już mam, pogrzebałem trochę. Tu jest wszystko również w wersji angielskiej.
 Re: Szlak Jana Pawła II, Kraków-Wadowice-Watykan
   Data: 23.07.2010 21:25
   Autor: agnieszka:)

A propo Małopolskiego Szlaku Papieskiego, m.in. przez Leskowiec, i mój ulubiony Jałowiec - polecam książkę Urszuli Własiuk \"Szlaki papieskie\"! oraz strone internetową http://www.szlakipapieskie.pl/ Pozdrawiam:)